To, co dzieje się po wyjściu z gabinetu decyduje o jego sukcesie

0
58

Dzisiejsza medycyna estetyczna dysponuje narzędziami o niezwykłej precyzji i skuteczności. Jako prezes IMU Medical S.A., od kilku lat mam możliwość obserwowania medycyny estetycznej z dwóch perspektyw jednocześnie – z poziomu zaawansowanych technologii oraz z poziomu realnej praktyki gabinetowej. Widzę, jak ogromny postęp dokonał się w samych procedurach — laserach, terapiach iniekcyjnych, nowoczesnych technologiach liftingujących czy zabiegach regeneracyjnych.

Jednocześnie widzę coś, o czym wciąż mówi się zbyt rzadko, a co w mojej ocenie w sposób fundamentalny decyduje o powodzeniu terapii. To moment, w którym klientka opuszcza gabinet i zostaje sama ze swoją skórą. Właśnie wtedy rozpoczyna się najważniejsza faza całego procesu — biologiczna odpowiedź skóry na wykonany zabieg.

PIELĘGNACJA POZABIEGOWA
Zabieg estetyczny nie kończy się na fotelu zabiegowym. Jest on jedynie impulsem — kontrolowanym bodźcem, który uruchamia procesy naprawcze, przebudowę tkanek oraz reakcję zapalną niezbędną do regeneracji. Przez kolejne 48-72 godziny skóra funkcjonuje w stanie zwiększonej wrażliwości: bariera naskórkowa jest osłabiona, poziom stresu oksydacyjnego wzrasta, a tkanki intensywnie pracują nad odbudową. To właśnie w tym czasie rozstrzyga się, czy efekt zabiegu zostanie utrzymany, wzmocniony i ustabilizowany czy też ulegnie osłabieniu.
Z perspektywy rozmów prowadzonych z lekarzami i kosmetologami, a także obserwacji klientek po zabiegach, mogę powiedzieć jednoznacznie: od 40 do 60 procent efektu zależy od pielęgnacji pozabiegowej prowadzonej poza gabinetem. Nie od kolejnego zabiegu i nie od silniejszej stymulacji, lecz od tego, czy skóra otrzyma właściwe wsparcie w kluczowym momencie swojej regeneracji.
Dlatego uważam, że każdy zabieg medycyny estetycznej powinien kończyć się jasno zaplanowaną procedurą pozabiegową, która nie jest dodatkiem, lecz integralną częścią terapii. której celem jest natychmiastowe wyciszenie skóry, ograniczenie nadreaktywności, ochrona przed stresem oksydacyjnym oraz stworzenie optymalnych warunków do dalszej, domowej regeneracji.

AURONN® BIOLOGICAL FULLERENES GOLDEN MIST
Z tej potrzeby powstała koncepcja AURONN® Biological Fullerenes Golden Mist— mgiełki zaprojektowanej nie jako klasyczny kosmetyk, lecz jako narzędzie terapeutyczne, które naturalnie zamyka procedurę gabinetową i jednocześnie przedłuża jej działanie poza ściany gabinetu. Jej zastosowanie bezpośrednio po zabiegu pozwala skórze szybciej się wyciszyć, odzyskać komfort i rozpocząć proces regeneracji w sposób kontrolowany i bezpieczny.
Filozofia, która stoi za tym rozwiązaniem, jest prosta i konsekwentna – skóra po zabiegu nie potrzebuje kolejnej stymulacji. Potrzebuje stabilizacji, ochrony i inteligentnego wsparcia procesów biologicznych, które już zostały uruchomione.
W moim przekonaniu przyszłość medycyny estetycznej nie polega wyłącznie na doskonaleniu samych technologii zabiegowych. Leży ona w umiejętnym zarządzaniu tym, co dzieje się po zabiegu — w domu pacjentki, w pierwszych godzinach i dniach, które decydują o końcowym rezultacie. To właśnie tam rozgrywa się prawdziwy sukces terapii AURONN® Biological Fullerenes Golden Mist.

Artur Książek
CEO IMU Medical, współzałożyciel oraz prezes IMU Medical S.A. – innowacyjnej spółki technologiczno-medycznej, współautor patentu opaski inercyjnej IMU Medical oraz twórca wizji stojącej za markami AURONN i IMU Medical

Pełna wersja artykułu: Kosmetologia Estetyczna. 2026;15(1):77
Inne wydania KE w wersji drukowanej lub cyfrowej dostępne w sklepie KE
Kosmetologię Estetyczną kupisz również w sieci Empik

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

AlphaOmega Captcha Classica  –  Enter Security Code
     
 
Proszę podać swoje imię tutaj